Uważaj jak idziesz, czyli jak jedno z miast USA zabroniło korzystania z telefonów na przejściach dla pieszych

Uważaj jak idziesz, czyli jak jedno z miast USA zabroniło korzystania z telefonów na przejściach dla pieszych

Niektórzy nazywają ich „smartfonowymi zombie”. Wiecie, o kim mówię - o ludziach, którzy nie mogą odkleić się od ekranów swoich telefonów. Zwłaszcza widać to po pieszych; widok grupki ludzi przechodzących przez jezdnię, każda jedna osoba ze smartfonem w ręku, patrzących się w ekrany zamiast na ulicę, nie jest już niczym specjalnym. To niedobrze, gdyż ludzie ci odpowiadają swoim zachowaniem za duży procent wypadków drogowych - ja wiem, że sms czy filmik z kotem jest ważny, ale te dwie sekundy spędzone na spojrzeniu w lewo i w prawo naprawdę mogą zbawić. Moją negatywną opinię o „zombiakach” najwyraźniej podzielają ludzie ważniejsi ode mnie i sprawili, że w jednym miejscu na świecie przechodzenie w ten sposób przez ulicę jest zabronione.

Chodzi o Honolulu, stolicę stanu USA Hawaje. Hawaje, znany ze swoich plaż, tańców hula i girland z kwiatów, chcą też najwyraźniej być znane jako miejsce bezpieczne dla pieszych. Z tego powodu władze Honolulu zatwierdziły nowe prawo, wedle którego przechodzenie przez jezdnię „w trakcie patrzenia na swoje urządzenie mobilne” jest zabronione pod karą grzywny. Owszem, możesz przechodzić przez ulicę i korzystać ze swojego telefonu, tabletu czy konsolki, lecz tylko pod warunkiem, że na nie nie patrzysz; w przeciwnym razie grozi ci od 15 do 100 dolarów grzywny.

Co myślicie o tym pomyśle? Mnie się podoba, choćby dlatego, że służby porządkowe miasta nie będą musiały zajmować się idiotami, którzy nie mogą odkleić się od swoich telefonów i wpadają pod koła samochodów. Z przyjemnością dowiem się, jakie jest wasze zdanie na ten temat.


Simlock Orange, zdejmowanie simlocka Orange

Sony Xperia Z5 ma konkretne problemy z wydajnością od czasu aktualizacji do Androida 7.1.1

comments powered by Disqus