Jedna osoba ranna po eksplozji słuchawek na pokładzie samolotu

Okay, często nabijałem się z wybuchających urządzeń, głównie telefonów, ale w tym przypadku nie ma niczego zabawnego. Krótko mówiąc, historia prezentuje się tak: kobieta podróżowała samolotem w drodze z Australii. Spała, wygodnie usadowiona w fotelu, z muzyką sączącą się ze słuchawek, które miała na uszach, gdy nagle obudził ją odgłos wybuchu. Po przebudzeniu poczuła, że coś pali ją w głowę. Zrzuciła na ziemię słuchawki i wtedy okazało się, że to jej słuchawki wybuchły, a teraz są już tylko palącą się, dymiącą, stopioną kupką plastiku i kabli, wypalającą dziurę w dywaniku na podłodze samolotu. Załoga prędko ugasiła pożarek i udzieliła kobiecie podstawowej pomocy medycznej.

ATSB, Australijskie Biuro Bezpieczeństwo Transportu, obiecało, że przyjrzy się tej sprawie. W tej chwili winą obarczana jest wadliwa bateria napędzająca słuchawki. Z nieznanych mi przyczyn model słuchawki nie został podany.

Bardzo mi przykro z powodu tego, przez co musiała przejść ta kobieta. Pewnie, gorsze rzeczy zdarzają się na morzu, ale bycie poparzonym przez własne słuchawki oraz odbywanie połowy długiego lotu w zadymionej, zasmrodzonej kabinie nie należy do przyjemności.


HTC Sense Companion, wirtualny asystent, dostępny jest teraz w sklepie Google Play

Ghosts n Goblins trafiło na telefony! Klasyk Capcom dostępny w sklepie Google Play

comments powered by Disqus