Możliwe, że za 48 lat w Ziemię uderzy planetoida i wszyscy zginiemy

Tzn. wszyscy ci, których do tego czasu nie położy globalne ocieplenie.

Apophis został odkryty w roku 2004. To planetoida skalista o wymiarach około 325 metrów. Jak wynika z obliczeń naukowców, obiekt ten niebawem przeleci obok naszej planety; 13 kwietnia 2029 roku znajdzie się w odległości 30 tysięcy kilometrów od naszej planety. Jest to odległość na tyle niewielka, że planetoidę będzie można zobaczyć gołym okiem. Ewentualne uderzenie Apophis w Ziemię byłoby dewastujące, zdaniem naukowców nie ma na to jednak żadnej szansy.

Przynajmniej w 2029. Kilkadziesiąt lat później sytuacja będzie już bowiem całkiem inna... Planetoida po raz kolejny zbliży się do naszej planety w roku 2068. Z obliczeń badaczy z Instytutu Astronomii Uniwersytetu Hawajskiego zaś wynika, że trajektoria lotu Apophis poprowadzi planetoidę prosto w nasze ziemskie objęcia. Zderzenie planetoidy z Ziemią nie jest stuprocentowo pewne, istnieje jednak duża szansa, że tak właśnie się stanie.

Wspomniałem już, że zderzenie Apophis z naszą planetą byłoby katastrofalne. Jak bardzo? Cóż, zderzenie wyzwoliłoby energię rzędu 1200 megaton trotylu. Dla porównania, najpotężniejsza eksplozja, którą udało nam się jak dotąd spowodować, ma moc ”tylko” 57 megaton, a i tak była o kilkaset razy silniejsza niż bomby atomowe, które zniszczyły Hiroszimę i Nagasaki. Zderzenie Apophis z Ziemią nie zniszczyłoby całej planety, równałoby się jednak pożegnaniu z większością kontynentu, w który by trafiła.

Ale luz, nie martwcie się. Do roku 2068 nasza planeta będzie tak zanieczyszczona i zubożona, że będzie nam wszystko jedno, czy trafi w nią jakiś olbrzymi obiekt z kosmosu.


Humble Thrills & Chills Bundle, czyli Halloweenowa paczka gier w Humble Bundle

Face to Face. Nowa funkcja wideochatu Tindera przechodzi otwarte testy

comments powered by Disqus