Niemieccy naukowcy twierdzą, że samochody elektryczne zanieczyszczają atmosferę bardziej niż diesle

Do takiego wniosku doszli naukowcy z Ifo Institute z Monachium. Ich zdaniem wydobycie i produkcja baterii potrzebnych do napędzania samochodów elektrycznych zanieczyszcza powietrze bardziej, gyż gdyby pojazdy te korzystały z normalnych silników spalinowych. Chodzi jakoby o duże ilości energii potrzebne do wydobycia i przetworzenia metali i pierwiastków potrzebnych do tworzenia ww. baterii; energia ta generuje podobno bardzo duże ilości dwutlenku węgla. Jako przykład podano samochód Tesla 3: wytworzenie baterii do tych samochodów generuje 11 do 15 ton dwutlenku węgla, co przekłada się na, średnio, 73 do 98 gramów CO2 wyemitowanych na kilometr jazdy. Wyniki są jeszcze gorsze, jeśli do wytworzenia potrzebnej energii wykorzystano węgiel, tak jak robimy to w Polsce i mogą dochodzić do generowania nawet 180 gramów CO2 na kilometr - więcej, niż samochód z silnikiem diesla.

Czy teza naukowców jest prawdziwa? Możliwe. Warto jednak pamiętać, że silniki spalinowe wymagają procesór konserwacji, których elektryki nie potrzebują a które również wytwarzają dwutlenek gazu, np. wymiana katalizatorów. Ech, mniejsza z tym, w Polsce i tak wszyscy już się dusimy.


iOS 13 niebawem oficjalnie zaprezentowany, już teraz w sieci znajdują się jego zrzuty ekranu

Oppo Reno - prezentujemy nowe kolory telefonów

comments powered by Disqus