Apple przyłącza się do akcji ratowania Puszczy Amazońskiej

Temat samego pożaru przemilczę - w przeciwnym razie obawiam się, że strzeli mi jakaś żyłka. Powiem tylko, że spłonął już obszar większy od Polski, że prawdopodobnie winien jest temu rząd Brazylii, wspierający tamtejszych pragnących wyrębu lasu farmerów i że wszyscy niebawem umrzemy z powodu zadufanych w sobie polityków i biznesmenów. Dobra rada - nie miejcie dzieci, gdyż będą dorastać na postapokaliptycznej planecie.

Do sedna: Tim Cook, przewodniczący Apple oświadczył, że jego firma przyłączy się do międzynarodowych prób gaszenia płonącej puszczy. Pomoc Apple ma mieć wymiar finansowy - a szkoda, gdyż zabawnie byłoby widzieć Cooka i programistów z Jabłka walczących z ogniem. Nie wiadomo, jakie dokładnie kwoty Cook ma na myśli, nie wiadomo też, czy Brazylia przyjmie jego pomoc.

„To druzgocące, gdy pożary dewastują las deszczowy Amazonii, czyli jeden z najważniejszych ekosystemów na świecie. Apple przekaże darowiznę, aby pomóc zachować jej różnorodność biologiczną i przywrócić Ameryce Łacińskiej tak ważny las Amazonii.”

Apple jest bodajże pierwszą korporacją, która oferuje pomoc w walce z pożarem. Z osób prywatnych pieniądze na ten cel wpłacili już m.in. kierowca rajdowy Lewis Hamilton i aktor Leonardo DiCaprio.

Który, nawiasem, zagrał świetną rolę w bardzo dobrym filmie Pewnego Razu W Hollywood. Polecam. W ogóle polecam używanie życia; wiele wskazuje na to, że nie zostało nam go wiele.


Samsung Galaxy M20 z baterią 6000 mAh?

Plotki z brukowców gloszą, że Steve Jobs żyje i ma się dobrze w Egipcie

comments powered by Disqus