Chińska epidemia tuż za granicą Polski

Najpierw dobra nowina - plotki o pierwszym przypadku zachorowania na koronawirusa w Polsce są prawdopodobnie mylne. Do szpitala w Krakowie trafiła dwójka dzieci z objawami podobnymi do chińskiego wirusa; dodawszy do tego fakt, że dzieci i ich rodzice przebywali niedawno w Chinach (a ściślej w Pekinie), całą rodzinę poddano kwarantannie i drobiazgowemu badaniu. Na szczęście badanie nie wykryło obecności niebezpiecznego wirusa:

” Ani wywiad medyczny, ani przebieg choroby nie potwierdzają, że mamy do czynienia ze śmiertelnym koronawirusem z Chin” - Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie

Możemy odetchnąć z ulgą, ale lepiej nie nazbyt głęboko. Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem odnotowano właśnie w Niemczech, w Bawarii. Dzień czy dwa temu zweryfikowano też tą chorobę u obywatela Francji. Według chińskich - prawdopodobnie więc mocno zaniżonych - danych, na całym świecie jest w tej chwili 4,5 tysiąca zarażonych, 107 osób zaś już zmarło. Szansa na to, że wirus ominie Polskę, jest moim zdaniem mizerna.


SpaceX będzie na siebie zarabiał m.in. poprzez transportowanie amerykańskich astronautów

Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści trafiła na Nintendo Switch

comments powered by Disqus